Monitoring wizyjny w chmurze czyli VSaaS Video Surveillance as a Service w polskim wydaniu

Monitoring wizyjny w chmurze czyli VSaaS Video Surveillance as a Service w polskim wydaniu, 5.0 out of 5 based on 5 ratings
VN:F [1.9.22_1171]
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 5.0/5 (5 votes cast)

Monitoring wizyjny w chmurze vsaasPracuj i żyj w chmurze, to obecny narzucany nam przez wielkie korporacje styl życia. Niebezpiecznie robi się gdy ten styl życia jest nam proponowany w newralgicznych punktach i dziedzinach odpowiedzialnych za nasze bezpieczeństwo…

Monitoring wizyjny określany jako VSaaS (Video Surveillance as a Service) to nic innego, niż Cloud computing – model przetwarzania rozproszonego, który w swoim działaniu opiera się na użytkowaniu usług dostarczonych przez zewnętrzne firmy i organizacje. Funkcjonalność polega na tym, że dana usługa (np. monitoring wizyjny) oferowany jest w oparciu o dostarczone nam oprogramowanie oraz konieczną do jego poprawnego funkcjonowania infrastrukturę. Eliminuje to konieczność zakupu licencji, instalowania i administracji oprogramowaniem. Klient musi jedynie posiadać interfejs za pośrednictwem którego będzie mógł komunikować się z serwerami usług. Oczywiście do komunikacji musi posiadać odpowiednie łącze internetowe, które zapewni stabilność i niezawodność całego systemu… i tu zaczynają się schody….
Należy mieć świadomość, że będąc klientem „chmury” nie jest się w stanie regularnie monitorować stanu bezpieczeństwa przechowywanych w niej informacji, jak również tego czy jesteśmy do niej aktualnie przyłączeni. Jako klienci o braku środków bezpieczeństwa, lub luce w systemie z reguły dowiemy się wtedy kiedy będzie już zbyt późno. Obawy o bezpieczeństwo pozostają jedną z największych przeszkód dla przyjęcia „cloud computing” w systemach monitoringu wizyjnego. Jedną z głównych przyczyn jest to, że dane (np. nagrania z systemu monitoringu wizyjnego) są przechowywane niejednokrotnie w miejscach leżących poza jurysdykcją zarówno firmy świadczącej usługi monitoringu, jak również firmy lub osoby fizycznej objętej tą usługą. W miejscu do którego w pewnych warunkach mogą mieć dostęp osoby trzecie. Problemem jest również to, że dla zapewnienia sprawności całego systemu klienci chmury powinni być odpowiedzialni za sprawność zainstalowanych u nich urządzeń, a dostawcy łącz za ich nieprzerwaną pracę i ciągłość dostarczanej usługi, co w praktyce nie zawsze ma miejsce. Jeśli którakolwiek z tych stron nie będzie bezpośrednio lub całkowicie zaangażowana w sprawność całego systemu, jego istnienie mija się z celem, a sensowność całej inwestycji pozostaje pod dużym znakiem zapytania.

W systemach w których bezpieczeństwo przede wszystkim kontrolowane jest przez usługodawcę, a klient jest jedynie punktem zawartego kontraktu/umowy niemożliwe jest pełne i rzetelne zweryfikowanie bezpieczeństwa danych przetwarzanych podczas monitorowania systemu. Inną równie istotną kwestią chociażby kwestia umów pomiędzy usługodawcą a klientem. W tej kwestii chwilowo w pewnych tematach się milczy. Umowa o świadczenie usług, to nie wszystko. Równie istotna, a nawet bardziej niż poprzednia, jest kwestia przeniesienia usługi do innego usługodawcy lub powrót z chmury do wcześniejszego rozwiązania. Cała istota chmury opiera się bowiem na zastosowaniu rozwiązań firm trzecich (np. firm telekomunikacyjnych). Firm zależnych niejednokrotnie od władzy publicznej, a nawet od  usługodawcy Cloud (Cloud Service Provider), dlatego firma świadcząca usługi monitoringu wizyjnego, nie będzie, i niejednokrotnie nie jest w stanie w sposób istotny negocjować warunków umów, ponieważ jest ona w dużym stopniu zależna szczególnie od dostawców infrastruktury. Dostawców, którzy niewątpliwie zabezpieczą się w odpowiedni sposób umowami. Wracając do kwestii przeniesienia usługi do innego usługodawcy w pewnych sytuacjach może się to wręcz okazać niemożliwe, lub bardzo nieopłacalne. Ponadto samą procedurę przetwarzania danych w chmurach utrudnia brak precyzyjnych przepisów prawa, a w części istniejących także rozbieżności między Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi w kwestii ochrony danych. Warto również zwrócić szczególną uwagę na kwestie reakcji na incydent bądź zdarzenie na terenie obiektu i odpowiedzialność za brak takiej reakcji w odpowiednim czasie.

Największe problemy które nie zostały do dziś rozwiązane i raczej nie znajdą szybko rozwiązania, to m.in. fakt, że administrator danych osobowych powinien zapewnić możliwość kontrolowania i przeprowadzania inspekcji w celu stwierdzenia kto jest przetwarzającym dane osobowe, a w tym wypadku jeśli chodzi o Stany Zjednoczone, skąd pochodzi większość dostępnych obecnie chmur, służby specjalne mają tam szeroki zakres niekontrolowanego w żaden sposób dostępu do baz danych, które niejednokrotnie składowane są poza terytorium USA. W przypadku polskich instytucji (szczególnie tych rządowych i samorządowych) oznacza to, że np. polska instytucja bądź firma, która przetwarza dane swoich klientów czy użytkowników (a są nimi również nagrania z systemu monitoringu) w chmurze która jest umieszczona poza terytorium USA (a to niejednokrotnie wymuszają koszta – przecież nikt nie zabroni polskim firmom korzystać z tańszych rozwiązań w innych krajach), musi zdawać sobie sprawę, z tego że dane mogą w dowolnej chwili być przekazane w niekontrolowany przez nas sposób służbom danego kraju, w tym również obcego. Z tego też powodu nie wchodzi tu w grę monitoring miasta, czy obiektów użyteczności publicznej lub strategicznie ważnych.

Oczywistym ograniczeniem jest również uzależnienie możliwości pracy całego systemu VSaaS (Video Surveillance as a Service) od dostępności internetu.

Monitoring w chmurze jest rozwiązaniem raczej „niskobudżetowego” monitoringu na którym nie możemy polegać nawet w połowie. Rozwiązanie jest i będzie coraz bardziej popularne ze względu na bardzo niski koszt – naszym zdaniem miarodajny do poziomu bezpieczeństwa. Zdecydowanie wyższy poziom bezpieczeństwa zapewni ochrona fizyczna przebywająca wewnątrz obiektu wśród której znajdzie się również odpowiednio przeszkolony operator monitoringu wizyjnego.

Obecnie oferowany przez agencje ochrony klasyczny monitoring wizyjny (ma on raczej niewiele wspólnego z monitoringiem w chmurze) funkcjonuje w formie wideo-weryfikacji alarmów lub jako wirtualny patrol wartownika. Monitoring_wizyjny_viver_i_alarmu_ethm-2_ethm-1Wideo-weryfikacja alarmów polega na tym, że w chwili odebrania sygnału alarmowego agencja ochrony równolegle na stację monitorowania otrzymuje przekaz obrazu z kamer.  Nie jest to jednak takie proste ponieważ wymagane jest aby stacja monitorowania była wyposażona w odpowiednia przystawkę np. STAM-2 w przypadku realizacji weryfikacji w oparciu o moduł Viver i ETHM-2. W naszych instalacja spotkaliśmy się niejednokrotnie z problemem polegającym na tym, że nie każda agencja ochrony jest w stanie obsłużyć taką funkcjonalność – a systemów i producentów jest bardzo wielu.

Wirtualny patrol wartownika polega natomiast na zdalnym łączeniu się operatora centrum monitorowania z chronionym systemem klienta, w celu wzrokowego sprawdzenia poprzez obserwację obrazu z kamer aktualnego stanu bezpieczeństwa obiektu (np. monitoring w nocy). Olbrzymią wadą tego sposobu monitorowania jest fakt, iż połączenie i obserwacja przy znacznej liczbie obiektów są z założenia wykonywane z pewną, ustaloną częstotliwością. Natomiast brak połączenia z obiektem niejednokrotnie jest interpretowany jako „problemy techniczne po stronie klienta”. W przypadku wirtualnego patrolu możemy również zapomnieć o prywatności…

No dobrze były wady… ale warto wspomnieć też o nielicznych zaletach.

– W chmurze możemy zabezpieczyć kopię zapisu nagrań na wypadek zniszczenia oryginału (oczywiście nie dotyczy to rozwiązań low budget, gdzie klient nie posiada własnego rejestratora NVR),

– Wideo weryfikacja pozwala obniżyć koszt nieuzasadnionych interwencji w przypadku fałszywych alarmów, które raczej z założenia nie powinny mieć miejsca,

– Wirtualne patrole mogą w pewnych sytuacjach zapobiec niepożądanym zdarzeniom, oraz szybko ocenić co się aktualnie dzieje na terenie monitorowanego obiektu (choć tak naprawdę do tego trzeba kilku operatorów, głowic szybkoobrotowych, i naprawdę mocnego łącza.) Kto kiedyś siedział przy takim wirtualnym wyniesionym stanowisku doskonale wie o co chodzi.

Bezdyskusyjna jest tu natomiast naszym zdaniem kwestia przydatności takiego rozwiązania na własne potrzeby samej agencji ochrony, ponieważ zapewnia ona agencji zarówno pewną kontrolę nad pracą własnych patroli interwencyjnych, jak również nad pewnymi nietypowymi sytuacjami które mogą zaistnieć na terenie obiektu.

Wracając do rozwiązań opartych o VSaaS już dziś są dostępne rozwiązania w których zakupioną za około 700 zł kamerę IP można przyłączyć do istniejącej chmury, i poprzez odpowiednio przygotowany interfejs mieć dostęp do nagrań. Obraz z kamery IP można udostępniać również poprzez chmurę agencji ochrony. Agencji, która ma techniczne możliwości monitorowania wizyjnego obiektu. W dalszym ciągu jest to jednak „niskobudżetowy” system który z systemem bezpieczeństwa ma niewiele wspólnego, kamera IP wpięta w „chmurę” jest natomiast świetnym chwytem marketingowym na nieświadomych zagrożeń klientów który niejednokrotnie poprzez swoją nieświadomość sami odznaczają takie rozwiązania prestiżowymi odznaczeniami, wprowadzając w błąd inne osoby. Choć tu szkodliwość nie jest duża a zagrożenie znikome w porównaniu z przeprowadzonymi niedawno przez firmę Gartner badaniami z których wynika, że ok 44 proc. firm świadczących usługi finansowe w Europie ma nadzieję, że do 2015 roku więcej niż połowa transakcji będzie zawierana w „chmurze”. Wirtualny pieniądz, wirtualne bezpieczeństwo… pytanie co pozostanie w tej chmury po burzy… gdy ktoś wyciągnie wtyczkę… przypuszczalnie efekt wirtualnej bańki która wówczas pęknie z siłą wybuchu bomby atomowej nie będzie najciekawszy…

 

 

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 5.0/5 (5 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]

O redaktor

Od 2008 współtwórca WeberSystems, firmy której początki sięgają sierpnia roku 2007 kiedy to powstały plany jej utworzenia, oraz powstawała nasza pierwsza testowa wersja witryny internetowej. W tym roku powstała również nasza nazwa handlowa "WeberSystems". Firma P.W.PARTNER M.WEBER powstała rok później w 2008 roku. Więcej informacji na moim

Ten wpis został opublikowany w kategorii Alarmy, Inteligentny budynek, Inteligentny dom, Monitoring, Monitoring wizyjny, Systemy telewizji dozorowej, Systemy transmisji danych GPRS i GSM, Systemy wizualizacji i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*